Automatyzacja ofertowania i obsługi zapytań
Zapytanie wpada mailem albo przez formularz. Ktoś je przepisuje, ktoś składa ofertę w Wordzie, ktoś inny pyta po tygodniu, czy klient odpowiedział. Odpowiedź brzmi „chyba nie” i nikt nie umie tego sprawdzić bez przeszukiwania skrzynki.
Od zapytania do podpisu
Wszystkie zapytania w jednym miejscu
Formularz, mail, telefon i komunikator trafiają do jednej listy z jednym formatem. To jest krok, który daje najwięcej i kosztuje najmniej — zanim cokolwiek zautomatyzujemy, trzeba mieć gdzie patrzeć.
Oferta składana z gotowych elementów
Zamiast pisać od zera, składasz z bloków: zakres, warunki, terminy, cena. Dokument generuje się sam, w Twoim szablonie, z numeracją i datą. Czas przygotowania spada z godziny do kilku minut.
Automatyczne przypomnienia
System pilnuje, kiedy odezwać się do klienta, który nie odpowiedział. To zwykle najtańsze źródło dodatkowej sprzedaży w całej firmie, bo dotyczy ludzi, którzy już byli zainteresowani.
Widok, co się dzieje
Ile zapytań przyszło, ile ofert poszło, ile czeka na odpowiedź, ile przepadło i dlaczego. Bez tego każda rozmowa o sprzedaży opiera się na wrażeniach.
Ze skrzynki mailowej na jedną listę
Uczciwie
Dla kogo to jest
- Dostajesz więcej niż kilka zapytań tygodniowo.
- Oferta powstaje z powtarzalnych elementów, nawet jeśli za każdym razem inaczej złożonych.
- Zdarzyło się, że zapytanie przepadło i dowiedziałeś się o tym przypadkiem.
- Więcej niż jedna osoba dotyka procesu ofertowego.
- Robisz kilka ofert rocznie i każda jest zupełnie inna.
- Sprzedaż idzie wyłącznie z polecenia i nie ma etapu ofertowania.
- Nie masz jeszcze ustalonego, co w ofercie musi się znaleźć.
- Problemem jest to, że nie ma komu odpowiadać, a nie to, jak się odpowiada.
Ostatni punkt bywa mylony z pierwszym. Jeśli zapytania giną, bo nikt ich nie obsługuje, automatyzacja tylko szybciej pokaże, że nie ma kto pracować.
Po wdrożeniu
Nie znikam w dniu odbioru
Każde wdrożenie ma okres, w którym zostaję przy nim razem z Tobą — wliczony w cenę projektu, o długości ustalanej razem z zakresem prac.
Naprawa błędów wdrożenia
Jeśli coś działa inaczej, niż zostało uzgodnione, poprawiam to bez osobnej wyceny i bez ustalania, czyja to wina.
Wzmożona obserwacja po uruchomieniu
Pierwsze tygodnie są najbardziej ryzykowne, bo dopiero wtedy rozwiązanie spotyka prawdziwe dane. W tym czasie patrzę na nie częściej.
Dokumentacja i dostępy po Twojej stronie
Konta, klucze i opis rozwiązania są Twoje od pierwszego dnia. Możesz to rozwijać ze mną albo bez — i wiesz, co obejmuje gwarancja, zanim podpiszemy umowę.
Najczęstsze pytania
Nie. Jeśli masz — podłączam się do niego. Jeśli nie masz, zwykle nie warto zaczynać od kupowania systemu, tylko od uporządkowania jednej ścieżki. CRM ma sens wtedy, gdy jest co do niego wpisywać.
Nie, bo szablon jest Twój. Automatyzacja dotyczy składania dokumentu i pilnowania terminów, a nie tego, co w ofercie piszesz. Treść nadal jest Twoją decyzją.
Telefon zostaje telefonem. Zmienia się to, że po rozmowie zapytanie trafia na tę samą listę co reszta — jednym kliknięciem, a nie przepisywaniem do arkusza.
Częściowo. Zbieranie zapytań w jednym miejscu wymaga, żeby zespół tam zaglądał — i to jest jedyna realna zmiana nawyku. Reszta dzieje się w tle.
Zaczyna się od audytu jednej ścieżki, a wdrożenie wyceniam po tym, jak zobaczę, ile jest wyjątków. Konkretna kwota z rozpisanym zakresem w ciągu 48 godzin od rozmowy.
Opisz swoją ścieżkę ofertową
Wystarczy kilka zdań o tym, skąd przychodzą zapytania i kto je obsługuje. Wycena w 48 godzin.
Napisz do mnie