Realizacja · Własny produkt SaaS

Edulibro — książka na zamówienie w PDF, EPUB i DOCX

Zamawiasz książkę na swój temat i dostajesz gotowy plik: PDF do druku i wysyłki, EPUB na czytniki, DOCX do samodzielnej edycji. Najważniejsza decyzja produktowa siedzi jednak wcześniej — spis treści powstaje przed płatnością, za darmo i bez zakładania konta, a Ty możesz go przestawić, zanim zdecydujesz o zakupie.

PDF, EPUB, DOCX Formaty wyjściowe
przed płatnością Konspekt
niepotrzebne Konto na starcie
czysty PHP Skład

Decyzja, wokół której zbudowany jest cały produkt

Standard w tej kategorii wygląda tak: płacisz, czekasz, dostajesz plik i dopiero wtedy widzisz, czy zawartość ma sens. To działa przeciwko obu stronom — kupujący ryzykuje, a sprzedający dostaje zwroty i reklamacje, których nie da się rozstrzygnąć.

W Edulibro kolejność jest odwrócona. Konspekt książki powstaje najpierw, za darmo, bez konta i bez podawania karty. Możesz go przeczytać, przestawić rozdziały, wyrzucić te, których nie chcesz — i dopiero potem zdecydować, czy płacisz za złożenie całości.

To kosztuje. Generowanie konspektu dla kogoś, kto nigdy nie kupi, jest realnym wydatkiem na model językowy. W zamian znika najdroższy problem tej kategorii: sprzedaż czegoś, czego klient nie widział.

Ograniczenia, które ukształtowały rozwiązanie

Cztery rzeczy, które wymusiły architekturę

Docelowy hosting nie pozwala uruchamiać procesów

Bez Dockera, z wyłączonymi proc_open, exec i shell_exec — sprawdzone na serwerze, nie założone z opisu oferty. To wyklucza cały popularny sposób składania PDF-ów przez przeglądarkę.

Treść klienta nie może wychodzić poza infrastrukturę

Usługa zewnętrzna do renderowania oznaczałaby wysyłanie całej książki na cudzy serwer przy każdym zamówieniu. Odpada.

Produkcja musi być wznawialna

Składanie książki to długie zadanie. Awaria w połowie nie może oznaczać zaczynania od nowa ani podwójnego rachunku za model.

Płatności muszą dać się wyłączyć

Produkt ma działać w całości bez skonfigurowanego Stripe'a — inaczej nie da się go pokazać ani przetestować bez pełnej konfiguracji.

Etapy

Jak powstaje jedna książka

Ta sama ścieżka obsługuje zamówienie z witryny i przebieg demonstracyjny — nie ma osobnego trybu na pokaz.

Za darmo

Konspekt i jego edycja

Podajesz temat, dostajesz strukturę rozdziałów. Możesz ją przestawić i przyciąć zanim cokolwiek zapłacisz. Cennik jest addytywny, więc widzisz, jak zmiana zakresu wpływa na kwotę.

  • Bez konta i bez karty
  • Edytor kolejności i zakresu
  • Kalkulator ceny reagujący na zmiany
Po płatności

Pisanie i produkcja

Rozdziały powstają kolejno, a stan zapisuje się po każdym. Przerwana produkcja wznawia się od miejsca zatrzymania, zamiast liczyć wszystko od nowa.

  • Kolejka z wznawianiem
  • Maile o postępie do kupującego
  • Okładka: skład typograficzny albo model obrazowy
Wyjście

Skład do trzech formatów

Bloki treści idą do HTML, a stamtąd do PDF, EPUB i DOCX. Każdy format pisany wprost, nie konwertowany z poprzedniego — dzięki temu EPUB nie jest PDF-em w innym opakowaniu.

  • PDF składany w czystym PHP
  • Żywa pagina i spis treści z numerami stron
  • Archiwum plików w panelu

Wnioski z projektu

Wybór generatora PDF był decyzją o cenie, nie o jakości. Wcześniejszy generator ebooków w RCPonline stoi na sterowanej przeglądarce i sklejaniu plików zewnętrznym narzędziem. Na docelowym hostingu Edulibro to nie miało prawa zadziałać. Zostałem przy generatorze w czystym PHP i zapłaciłem za to układem: skład stoi na tabelach i marginesach, bez nowoczesnego pozycjonowania.

Przy książce — jedna kolumna tekstu, żywa pagina, spis treści — to prawie nie boli. Zyskałem coś w zamian: numery stron w spisie treści liczą się same, więc zniknął trzykrotny render, którym poprzedni generator musiał je sondować.

Szkielet SaaS przeniosłem z Mutterboxa razem z decyzjami, które za nim stały. Konta, organizacje, role, logowanie dwuskładnikowe, płatności, kolejka, harmonogram, strony prawne. Nowa jest tylko domena książki. To jest jedyny powód, dla którego drugi produkt powstał w rozsądnym czasie — i argument za tym, żeby pierwszy budować porządnie, nawet gdy nikt tego nie widzi.

Pułapka, w którą wpadłem po raz drugi: pracownik kolejki trzyma kod w pamięci. Po zmianie klasy trzeba go zrestartować, inaczej składa książki starą wersją i nie widać tego w logach. Zapisane w dokumentacji dopiero po tym, jak straciłem na to wieczór.

Do wzięcia u siebie

Cztery rzeczy, które sprawdzają się poza tym projektem

01

Sprawdź ograniczenia hostingu, zanim wybierzesz technologię

Nie z opisu oferty, tylko na serwerze. Wyłączone funkcje uruchamiania procesów potrafią wywrócić całą architekturę generowania plików, a dowiadujesz się o tym przy wdrożeniu.

02

Daj klientowi zobaczyć produkt przed płatnością

Nawet jeśli kosztuje. Darmowy konspekt jest wydatkiem na każdego, kto nie kupi — i jednocześnie jedynym sposobem, żeby kupujący wiedział, za co płaci.

03

Długie zadania projektuj jako wznawialne od pierwszej wersji

Dopisanie tego później oznacza przepisanie całego przebiegu. Zapisuj stan po każdym kroku, nie po całości.

04

Drugi produkt buduj na szkielecie pierwszego

Konta, role, płatności i strony prawne to ta sama praca w każdym SaaS. Jeśli pierwszy raz zrobisz je porządnie, drugi produkt zaczyna się od domeny, a nie od logowania.

Masz pomysł na produkt cyfrowy?

Konspekt, cennik addytywny, wersja działająca bez zewnętrznych kluczy — sposobów na weryfikację pomysłu przed wdrożeniem jest więcej, niż się wydaje.

Umów rozmowę