Centanafadyna w ADHD: co wiadomo o nowym leku (i czego jeszcze nie)

24 lipca 2026 amerykańska FDA zatwierdziła centanafadynę (nazwa handlowa Simtriyo) do leczenia ADHD u dorosłych i dzieci od 6. roku życia. To pierwszy lek z zupełnie nowej klasy — i pierwszy od lat, który realnie poszerza listę opcji poza stymulanty i garstkę niestymulantów, które znamy od dawna. W polskich grupach ADHD temat pojawił się szybko, ale też z dużą ilością szumu i uproszczeń.

Centanafadyna w ADHD: co wiadomo o nowym leku (i czego jeszcze nie)
Rozwój · Zaktualizowano:

Wpis wpada do grupy o ADHD kilka minut po północy: „JEST NOWY LEK". Pod spodem sto pięćdziesiąt komentarzy, w tym pytanie, które wraca w każdym wątku o leczeniu — „to kiedy będzie u nas?". Ktoś odpowiada, że zna kogoś, kto sprowadzi. Ktoś inny pisze, że właśnie odstawia swoje leki, bo skoro jest coś nowego, to po co się męczyć starym.

Wiadomość jest prawdziwa. Wnioski pod nią — w większości nie.

Znasz to uczucie? Przez lata nic się nie dzieje. Potem jednego dnia w twojej sprawie zapada decyzja po drugiej stronie oceanu i przez tydzień nie da się o niczym innym rozmawiać. Warto więc rozłożyć tę wiadomość na części. Czym ten lek właściwie jest, co pokazały badania w liczbach, jak wygląda profil bezpieczeństwa. I najważniejsze dla czytelnika w Polsce: co z dostępnością.

Amerykańska FDA zatwierdziła centanafadynę (nazwa handlowa Simtriyo) w leczeniu ADHD u dorosłych oraz dzieci od szóstego roku życia. To pierwszy zarejestrowany przedstawiciel klasy określanej jako NDSRI: inhibitor wychwytu zwrotnego noradrenaliny, dopaminy i serotoniny. Literatura opisuje go jako potencjalnie pierwszy w swojej klasie.

Co znajdziesz w artykule?

  • Na czym polega mechanizm potrójnego inhibitora wychwytu i czym różni się od stymulantów oraz od atomoksetyny i guanfacyny
  • Co pokazały badania fazy 3 w liczbach — różnice względem placebo w skalach AISRS i ADHD-RS-5, osobno u dorosłych, nastolatków i dzieci, razem z wielkością efektu
  • Dlaczego u nastolatków niższa dawka nie osiągnęła istotności statystycznej i czego nie wolno wyczytać z pośrednich porównań ze stymulantami
  • Jak wygląda profil działań niepożądanych, łącznie z danymi z rocznego badania otwartego i z osobnego badania nad wpływem na serce
  • Dlaczego zatwierdzenie przez FDA nie oznacza dostępności w Polsce — i co z tej wiadomości wynika dla kogoś, kto leczy się dzisiaj

Wybór w Polsce sprowadza się dziś do dwóch grup leków

Jeśli leczysz ADHD w Polsce, praktyczne opcje są dwie. Pierwsza to stymulanty — metylfenidat, w mniejszym stopniu preparaty na bazie amfetaminy. Działają szybko i mają najlepiej udokumentowaną skuteczność. Wiążą się za to z regulacjami dotyczącymi wypisywania, ryzykiem nadużyć i efektami ubocznymi w rodzaju bezsenności czy podwyższonego ciśnienia.

Druga to niestymulanty: atomoksetyna i guanfacyna. Nie podlegają tym samym rygorom. Na pełny efekt czeka się jednak kilka tygodni, a u części osób ten efekt jest po prostu za słaby.

Między tymi dwiema grupami jest luka i to w nią celuje nowa klasa. Coś, co zaczyna działać szybko i nie jest lekiem z kategorii kontrolowanej. To nie jest tylko polski problem. W Stanach od kilku lat powtarzają się niedobory stymulantów. Kwoty produkcyjne ustalane przez urząd antynarkotykowy nie nadążają za liczbą rozpoznań.

Jeśli ta frustracja przypomina ci szukanie systemu pracy dopasowanego do mózgu, który nie działa według instrukcji, to nie przypadek. W obu przypadkach chodzi o to samo: dobrać narzędzie do problemu, zamiast naginać siebie do jedynej dostępnej opcji.

Potrójny inhibitor działa inaczej niż stymulant i inaczej niż atomoksetyna

Centanafadyna blokuje wychwyt zwrotny trzech neuroprzekaźników naraz: noradrenaliny, dopaminy i serotoniny. W praktyce oznacza to, że substancje, które neuron już wypuścił, dłużej zostają w szczelinie synaptycznej, zamiast wracać do środka.

Centanafadyna jako potrójny inhibitor wychwytu — trzy odkręcone kraniki: dopamina, noradrenalina, serotonina

Różnica wobec reszty stawki jest podwójna. Metylfenidat i amfetaminy obejmują dopaminę i noradrenalinę, ale działają w drugą stronę. Wymuszają uwalnianie, zamiast blokować powrót, i stąd bierze się ich potencjał nadużyć. Atomoksetyna i wiloksazyna celują wyłącznie w noradrenalinę, guanfacyna zaś w ogóle nie dotyczy wychwytu, bo pobudza receptory alfa-2. Serotonina w tym zestawieniu nie występuje nigdzie poza nową klasą.

📖 Ze słownika Noraline Wychwyt zwrotny (ang. reuptake) — proces, w którym neuron wciąga z powrotem neuroprzekaźnik wypuszczony przed chwilę do szczeliny synaptycznej, żeby zakończyć przekazywanie sygnału i odzyskać surowiec. Lek nazywany inhibitorem wychwytu spowalnia ten odzysk, więc cząsteczki dłużej działają na receptory po drugiej stronie. To inny mechanizm niż wymuszanie uwalniania, na którym opierają się stymulanty. Pierwszy przedłuża sygnał, który mózg i tak wysłał; drugi wypycha go w większej ilości. Z tej różnicy bierze się odmienny profil ryzyka nadużyć, a nie z siły działania.

Różnica względem placebo jest istotna statystycznie i umiarkowana co do wielkości

MIT

Nowy mechanizm oznacza mocniejsze działanie. W badaniach rejestracyjnych nowe mechanizmy zwykle wygrywają czym innym — profilem działań niepożądanych, a nie wielkością efektu.

Rejestracja opiera się na czterech randomizowanych badaniach z grupą placebo: dwóch u dorosłych, jednym u nastolatków i jednym u dzieci. Poniższe zestawienie pokazuje, co dokładnie w nich zmierzono.

GrupaWynik względem placeboCo warto zauważyć
Dorośli
dwa badania, 876 osób
Różnice w skali AISRS: −3,16 (200 mg) i −2,74 (400 mg) w pierwszym badaniu, −4,01 i −4,47 w drugim; wszystkie istotne statystycznie. Wielkości efektu od −0,24 do −0,40, czyli w przedziale uznawanym za mały do umiarkowanego.
Nastolatki 13–17 lat
459 osób
Wyższa dawka: −18,50 wobec −14,15 w skali ADHD-RS-5 (p = 0,0006). Niższa dawka nie osiągnęła punktu końcowego. Odseparowanie od placebo widoczne już w pierwszym tygodniu i utrzymane do końca badania.
Dzieci 6–12 lat
480 osób
Wyższa dawka: −16,3 wobec −10,8 punktu w skali ADHD-RS-5. Badanie ukończyło ponad trzy czwarte uczestników.

Dane dla dorosłych pochodzą z dwóch sześciotygodniowych badań fazy 3, w których wyjściowy wynik w skali AISRS wynosił średnio 38,7 punktu. Różnice rzędu trzech–czterech punktów na takiej skali są realne i powtarzalne. Nie są spektakularne. To jest uczciwy sposób czytania tych liczb, zwłaszcza gdy w komentarzach pada słowo „przełom".

Osobno warto odnotować tempo. Poprawa była widoczna już po tygodniu terapii, podczas gdy przy atomoksetynie czy guanfacynie na pełny efekt czeka się zwykle kilka tygodni.

U nastolatków niższa dawka w ogóle nie odróżniła się od placebo

To najważniejsze zastrzeżenie z całego programu badań i w komunikatach prasowych zwykle przepada. W badaniu u nastolatków opublikowanym w JAACAP uczestników przydzielono do trzech grup: dawka 164,4 mg, dawka 328,8 mg i placebo. Pierwotny punkt końcowy osiągnęła wyłącznie ta wyższa.

Niższa dawka nie wypadła gorzej „nieznacznie" — po prostu nie odróżniła się od placebo w pierwotnej analizie. Dla lekarza prowadzącego to informacja praktyczna: u nastolatka dobór dawki będzie ważył więcej niż u dorosłego.

Porównania ze stymulantami są pośrednie i to zmienia ich wagę

W dyskusjach szybko pojawia się zdanie, że nowy lek działa „podobnie jak metylfenidat". Ma ono źródło, tylko nie takie, jakie sugeruje. Pochodzi z analiz typu matching-adjusted indirect comparison. Bierze się dane pacjentów z badań jednego leku i przeważa je statystycznie tak, żeby przypominały grupę z badania drugiego leku. Dopiero potem porównuje się wyniki.

Taka analiza opublikowana w Canadian Journal of Psychiatry wykazała, że po dopasowaniu grup skuteczność obu leków nie różniła się istotnie. Centanafadyna wypadła przy tym lepiej pod względem ryzyka bezsenności. Brzmi mocno i metoda jest solidna. To nadal jednak porównanie pośrednie, a nie badanie z losowym przydziałem tych samych pacjentów do jednego albo drugiego leku.

Różnica jest praktyczna, nie akademicka. Porównanie pośrednie mówi, czego można się spodziewać; badanie bezpośrednie mówi, co się wydarzyło. Takiego badania na razie nie ma.

Rok obserwacji: łagodne zmiany ciśnienia i tętna, brak sygnału ze strony serca

Działanie niepożądaneOdsetek uczestników
Bezsenność8,0%
Nudności7,7%
Biegunka7,0%
Ból głowy7,0%

Najczęściej zgłaszane działania niepożądane są zbieżne między badaniami. W 52-tygodniowym badaniu otwartym z udziałem 662 dorosłych co najmniej jedno zdarzenie zgłosiło 61,4% uczestników, w większości o nasileniu łagodnym lub umiarkowanym. Najczęstsze były bezsenność (8,0%), nudności (7,7%) oraz biegunka i ból głowy (po 7,0%). Z powodu działań niepożądanych badanie przerwało 12,3% osób. Ciężkie zdarzenia wystąpiły u 1,8% i żadnego z nich badacze nie powiązali z lekiem.

U nastolatków odsetek zgłaszających jakiekolwiek działanie niepożądane wyniósł 31,4% przy niższej dawce, 50,3% przy wyższej i 23,8% na placebo. Najczęściej był to spadek apetytu, nudności i ból głowy. Widać tu ten sam wzorzec co przy skuteczności: wyższa dawka daje więcej efektu i więcej działań niepożądanych.

Oddzielnie sprawdzono wpływ na serce, bo przy lekach podnoszących poziom katecholamin to pierwsze pytanie kardiologa. Badanie repolaryzacji serca przeprowadzone na trzydziestu zdrowych ochotnikach, z dawką dwukrotnie wyższą od terapeutycznej, nie wykazało klinicznie istotnego wpływu na odstęp QT. To nie znaczy, że lek jest obojętny dla układu krążenia. W badaniach fazy 3 odnotowano pojedyncze przypadki nadciśnienia, tachykardii i spadków ciśnienia przy wstawaniu. Sygnał jest jednak wyraźnie słabszy niż przy typowych stymulantach.

Zatwierdzenie w USA to nie to samo co dostępność w Polsce

Lek na ADHD zatwierdzony w USA, a w Polsce niedostępny — pudełko obok pustego słoika z flagą

Tu trzeba wyhamować entuzjazm. Między decyzją amerykańskiego regulatora a polską apteką stoi kilka osobnych procedur. Zgoda FDA dotyczy rynku amerykańskiego i nie oznacza automatycznej rejestracji w Unii Europejskiej. Nawet w samych Stanach do faktycznej sprzedaży potrzebne jest jeszcze przypisanie substancji do kategorii kontrolowanej przez urząd antynarkotykowy.

Sama droga tego leku pokazuje skalę czasową, o jakiej mówimy. Rozwijała go najpierw mała spółka biotechnologiczna, potem przejęła go duża firma farmaceutyczna, a pomiędzy pierwszymi badaniami a rejestracją minęło kilkanaście lat. Rejestracja europejska, o ile w ogóle nastąpi, to zwykle kolejne lata, a po niej dochodzi krajowa procedura refundacyjna.

Realistyczny scenariusz dla polskiego pacjenta brzmi więc: obserwuj temat. Nie: czekaj z odstawionymi lekami. To ten sam odruch, który opisywałem przy stu pomysłach dziennie w mózgu ADHD. Ekscytacja nowością potrafi w kilka minut przestawić plany wokół czegoś, czego jeszcze nie ma.

Serotonina wraca do rozmowy o ADHD po latach nieudanych prób

Warto na koniec zrozumieć, dlaczego ta trzecia substancja w ogóle znalazła się w mechanizmie. Przez dekady farmakologia ADHD kręciła się wokół dopaminy i noradrenaliny, a próby z lekami serotoninowymi kończyły się źle. Przegląd historii tych prób wskazuje, że z dwudziestu kilku badanych substancji serotoninowych większość nie przeszła badań albo została wycofana.

Serotonina w ADHD: dwie różne opowieści
Dawne podejście
Serotonina jako osobna dźwignia objawów. Z dwudziestu kilku badanych substancji serotoninowych większość nie przeszła badań albo została wycofana.
Podejście z przeglądu 2025
Serotonina jako układ modulujący pracę dopaminy i noradrenaliny, a nie osobne wejście do objawów.

Nowsze prace patrzą na to inaczej. Przegląd danych przedklinicznych i klinicznych z 2025 roku opisuje serotoninę inaczej: nie jako osobną dźwignię objawów, lecz jako układ modulujący pracę dopaminy i noradrenaliny. Dotyczy to zwłaszcza nadaktywności, impulsywności i regulacji emocji. To tłumaczy, dlaczego mechanizm łączony wraca do gry po serii porażek pojedynczych leków serotoninowych.

Dla osoby, która słabo reaguje na stymulanty albo źle je toleruje, nowa klasa jest realną opcją do omówienia z lekarzem. Ale dopiero wtedy, gdy będzie dostępna. Dotyczy to również osób zmagających się z przebodźcowaniem. Dane o komponencie lękowej pochodzą jednak z osobnego badania i nie są częścią zatwierdzonych wskazań.

Co ta wiadomość zmienia w twoim leczeniu w tym miesiącu

Nic — i to jest cała odpowiedź, choć brzmi rozczarowująco. Lek, którego nie ma na twoim rynku, nie jest opcją terapeutyczną. Jest informacją o kierunku, w którym idzie farmakologia ADHD. To dobra informacja i warto ją mieć, ale nie należy jej mylić z decyzją.

Rzeczą, która natomiast ma sens dziś, jest rozmowa o tym, co jest dostępne. Jeśli obecne leczenie działa, brak powodu, żeby cokolwiek ruszać w oczekiwaniu na coś, co może pojawić się za rok, za trzy albo wcale. Jeśli nie działa wystarczająco dobrze, to jest temat na najbliższą wizytę u psychiatry. Można przy okazji zapytać, czy śledzi rejestrację nowej klasy w Europie — lekarze prowadzący wiedzą o terminach więcej niż serwisy informacyjne.

Jedna rzecz nie wymaga żadnej wizyty i warto ją powiedzieć wprost. Nie zmieniaj dawek ani nie odstawiaj leków pod wpływem wiadomości o preparacie, którego nie możesz kupić. Presja „w końcu jest coś lepszego" bywa silniejsza niż rozsądek. Odstawienie działającego leczenia kosztuje natychmiast, a nowy lek jest wciąż odległy o kilka procedur i kilka lat.

Audyt operacyjny

Sprawdźmy, co da się zdjąć z Twojej głowy

Farmakologia to jedna strona równania, a organizacja pracy druga — i tylko na tę drugą masz wpływ już dziś. Jeśli chcesz sprawdzić, gdzie Twoje systemy pracy walczą z Twoim mózgiem zamiast mu pomagać, napisz.

Napisz do mnie →
Pytania i odpowiedzi

Najczęściej zadawane pytania

Nie. Lek został zatwierdzony przez amerykańską FDA pod nazwą handlową Simtriyo i decyzja ta dotyczy wyłącznie rynku amerykańskiego. Nie ma rejestracji w Unii Europejskiej ani ogłoszonej daty, kiedy mogłaby nastąpić. Nawet w Stanach do faktycznej sprzedaży potrzebne jest jeszcze przypisanie substancji do kategorii kontrolowanej przez urząd antynarkotykowy, a po ewentualnej rejestracji europejskiej dochodzi krajowa procedura refundacyjna.

Kierunkiem działania. Metylfenidat jest stymulantem i wymusza uwalnianie dopaminy oraz noradrenaliny, z czego bierze się jego szybkie działanie i potencjał nadużyć. Centanafadyna blokuje wychwyt zwrotny trzech neuroprzekaźników — noradrenaliny, dopaminy i serotoniny — czyli przedłuża sygnał, który mózg i tak wysłał, zamiast wypychać go w większej ilości. Jej długoterminowy profil bezpieczeństwa jest jednak młodszy niż metylfenidatu, obecnego na rynku od dekad.

Istotna statystycznie i umiarkowana co do wielkości. W dwóch sześciotygodniowych badaniach u dorosłych, przy wyjściowym wyniku około 38,7 punktu w skali AISRS, różnice względem placebo wyniosły od −2,74 do −4,47 punktu, a wielkości efektu mieściły się w przedziale od −0,24 do −0,40, czyli od małego do umiarkowanego. U nastolatków wyższa dawka dała −18,50 wobec −14,15 punktu w skali ADHD-RS-5, u dzieci −16,3 wobec −10,8. To wyniki realne i powtarzalne, ale słowo „przełom" ich nie opisuje.

W badaniach poprawa objawów była widoczna już w pierwszym tygodniu terapii, podczas gdy przy atomoksetynie i guanfacynie na pełny efekt czeka się zwykle kilka tygodni. Nie ma jednak badania, w którym te leki porównano bezpośrednio, przydzielając losowo tych samych pacjentów do jednej albo drugiej terapii — to obserwacja z osobnych badań, a nie wynik porównania głowa w głowę.

W badaniu opublikowanym w Journal of the American Academy of Child and Adolescent Psychiatry uczestników przydzielono do dawki 164,4 mg, dawki 328,8 mg albo placebo. Pierwotny punkt końcowy osiągnęła wyłącznie dawka wyższa (−18,50 wobec −14,15 punktu, p = 0,0006); niższa nie odróżniła się od placebo w pierwotnej analizie. Wyższa dawka wiązała się jednak także z częstszymi działaniami niepożądanymi: zgłosiło je 50,3% uczestników wobec 31,4% przy dawce niższej i 23,8% na placebo.

W rocznym badaniu otwartym z udziałem 662 dorosłych co najmniej jedno zdarzenie zgłosiło 61,4% uczestników, w większości łagodne lub umiarkowane: bezsenność (8,0%), nudności (7,7%) oraz biegunka i ból głowy (po 7,0%). Z powodu działań niepożądanych badanie przerwało 12,3% osób. U dzieci i nastolatków częściej pojawiały się spadek apetytu i ból głowy. Osobne badanie repolaryzacji serca na trzydziestu zdrowych ochotnikach nie wykazało klinicznie istotnego wpływu na odstęp QT.

To stwierdzenie pochodzi z porównań pośrednich, a nie z badań, w których oba leki podano losowo przydzielonym pacjentom. W analizie typu matching-adjusted indirect comparison opublikowanej w Canadian Journal of Psychiatry dane pacjentów z badań centanafadyny przeważono statystycznie tak, żeby odpowiadały grupie z badania metylfenidatu; po takim dopasowaniu skuteczność nie różniła się istotnie, a centanafadyna wiązała się z niższym ryzykiem bezsenności. To solidna metoda, ale mówi, czego można się spodziewać, a nie co się wydarzyło — badania bezpośredniego na razie nie ma.

Lek niedostępny na rynku, na którym się leczysz, nie jest opcją terapeutyczną, tylko informacją o kierunku rozwoju farmakologii ADHD. Jeśli obecne leczenie działa, nie ma powodu cokolwiek zmieniać w oczekiwaniu na preparat, który może pojawić się za rok, za trzy albo wcale. Jeśli nie działa wystarczająco dobrze, temat na najbliższą wizytę u psychiatry dotyczy opcji dostępnych dziś. Decyzji o dawkach i preparatach nie podejmuje się na podstawie wiadomości z internetu.

O autorze
Szymon Mojsak

Szymon Mojsak

Ekspert automatyzacji procesów biznesowych i współwłaściciel RCPonline — systemu rejestracji czasu pracy.

Teoria zastosowana w praktyce — treści opieram na własnych doświadczeniach zdobytych przy wdrożeniach i w relacjach międzyludzkich.

Poszerzam horyzonty — nieustannie rozwijam wiedzę z zakresu marketingu, psychologii i IT.

Zamieniam twórczy chaos w kierunek — najpierw pytanie „po co”, dopiero potem „jak”. Pomagam zrozumieć procesy, by je usprawnić.

Ten materiał powstał z udziałem AI

Narzędzia AI — wspierały research, redakcję tekstu i przygotowanie ilustracji.

Autor — wybiera temat, pisze pierwszą wersję i redaguje całość przed publikacją. Doświadczenia, oceny i punkt widzenia w tekście są jego własne.

Dlaczego oznaczam materiały z AI →

Komentarze (...)

Ładowanie komentarzy...

Zaloguj się, aby dodać komentarz.